Kleń 1,8kg, 51cm
Data:
Grudzień 2006.Pogoda:
Mało przyjemna. Zimny wiatr i pochmurno, ale na wieczór się uspokoiło.Stan wody:
Jak na River Ribble i tą porę roku to w sam raz - niezawysoka i niezaniska.Miejsce:
To samo co zawsze, zagrzane i nencone - czyli miejscówka za drzewem :)Zanenta:
Za każdym razem coś innego. Mix kulek aromatyzowanych i trochę peletów.Przynenta:
Tą szczęśliwą okazała się 15mm kulka kurczakowa namoczona przed zarzutem w aromacie.Zestaw:
Mój ulubionu - czytaj najprostrzy - przypon z głównej 0,22 i ołów przelotowy.
Sposób:
Łowiłem przez cały dzień przy nurcie, w raczej dość, że tak to ujme "żywej" wodzie. Tym czasem ryba wzieła nie daleko brzegu w cofce po zapadnięciu zmroku. Coś w tym jest, że ryby o tej porze roku po zmierzchu podchodzą na żer do brzegu i może - kto wie - zostają w takich cichych stanowiskach na całą noc??Było dość szybko, ale tak to z kleniami jest - jak są to biorą :o
Pzdr,
Kuros
| Mapa |
|